Szukaj na tym blogu

wtorek, 27 maja 2014

LODY Z CZARNYM SEZAMEM


Takie połączenie długo wydawało mi się dziwne. Zwracałam uwagę na te lody za każdym razem, kiedy jadłam sushi, ale nie mogłam się zdecydować. Aż wreszcie pewnego dnia....
Mogłabym równie dobrze zacząć: Dawno, dawno temu spróbowałam lodów z czarnym sezamem.... bo te lody smakują obłędnie bajkowo!
Dla mnie ten smak wygrywa nawet z lodami pistacjowymi, wcześniej moimi ulubionymi, czy czekoladowymi. Te lody można zamówić tylko w "suszarniach". Dlatego zależało mi na tym, żeby nauczyć się je robić. A efekt.... trzeba spróbować!

Składniki:
400 mg śmietany 36%
300 ml mleka
120 g cukru trzcinowego
20 dag czarnego sezamu

Sezam prażymy na suchej patelni, a następnie rozgniatamy w moździerzu - tak, żeby sezam puścił olej (czujemy to, bo zapach staje się intensywniejszy). Ja nie zgniatam wszystkich ziaren, bo lubię je jeść. Śmietanę miksujemy z mlekiem i cukrem. Dodajemy rozgnieciony sezam i mieszamy znowu. Masę przelewamy do pojemnika i wstawiamy na kilka godzin do zamrażarki. Ja zrobiłam wieczorem i próbowałam dopiero następnego dnia.


niedziela, 25 maja 2014

LODY CZEKOLADOWE


Gorąco się zrobiło:) Mimo teorii, że lody najlepiej jeść wtedy, kiedy jest zimno - to właśnie wtedy, kiedy jest gorąco, smakują najlepiej.
Lody są produktem, który przoduje w ilości zawartej w nich chemii. Dlatego postanowiłam zrobić własne. Zrobiłam tradycyjne, czyli bombę kaloryczną, ale bez chemii! No i pyszne są, co tu dużo mówić:)

Składniki:
400 gram śmietany 36%
200 ml mleka
6 żółtek
120 g cukru trzcinowego
1 tabliczka czekolady gorzkiej

Mleko zagotować i rozpuścić w nim czekoladę. W tym czasie zmiksować zółtka z cukrem na gładką masę. Mleko trochę ostudzić i połączyć z masą jajeczną. Następnie tę połączoną masę gotować na wolnym ogniu cały czas mieszając, aż zgęstnieje. Konsystencja musi być taka, że łyżka się oblepia masą i ta wolno spływa z łyżki. Masę ostudzić. Zmiksować zimną śmietanę i dodać do niej ostudzoną masę. Wstawić do zamrażarki na kilka godzin.






niedziela, 11 maja 2014

HUMMUS


To potrawa kuchni arabskiej i żydowskiej. Hummus najczęściej zjadamy jako pastę do chleba. Ja chleba jem niewiele, hummus zwykle jem tak po prostu. Świetnie komponuje się z jajkami lub szynką, można nim "zagryzać" warzywa, np. pomidory lub paprykę. Jednym słowem - hummus jest dobry ze wszystkim!

Ciecierzyca zawiera dużo białka (z tego powodu często gości na moim stole), fosfor, potas, żelazo i witaminy z grupy B.

Składniki:
4 łyżki cieciorki
1 łyżeczka sezamu (u mnie czarny, bo wolę go od białego)
1 ząbek czosnku
Sok z cytryny lub limonki
Sól
Pieprz

Ciecierzycę moczymy w wodzie, najlepiej przez całą noc, następnie gotujemy w wodzie, w której się moczyła dodając do niej trochę soli. Cieciorka gotuje się ok. 45 minut. Wody z cieciorki nie wylewamy! Po ugotowaniu studzimy ją i wrzucamy do blendera. Dodajemy sezam, sok z cytryny, sól, pieprz i czosnek pokrojony w plasterki. Blendujemy wszystko razem na gładką masę. Jeśli jest za gęsta, dodajemy wodę, która została z gotującej się cieciorki. 
Do blendera możemy też wrzucić natkę pietruszki i zmiksować wszystko razem. Ja jednak wolę jeść natkę razem z hummusem.

niedziela, 4 maja 2014

CIASTO MARCHEWKOWE


O cieście marchewkowym słyszałam baaardzo dawno. Długo jednak nie chciałam go próbować, bo jak to?? Ciasto z marchewką?? A cóż to za wymysł! I jak dziwnie musi smakować...
Aż wreszcie spróbowałam... No co ja będę ukrywać, teraz to jedno z moich ulubionych ciast. Całe szczęście, że się kiedyś kończy, bo mnie się jakoś nie może znudzić:))
No i ważna informacja - jeśli się je zrobi bez dodatków, jest lekkostrawne - można je jeść będąc na takiej diecie.


Składniki (foremka 30x12 cm):
3-4 duże marchewki
1,5 szklanki mąki orkiszowej*
4 jajka
1 szklanka oleju
1 szklanka ksylitolu**
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 płaska łyżeczka sody
1 łyżeczka cynamonu
1/5 łyżeczki soli
1/2 szklanki pokrojonych orzechów włoskich (może być także żurawina, rodzynki, itp.)
Można dodać trochę cukru waniliowego lub kilka kropli zapachu (ja zwykle zapominam).

Marchewkę trzemy na tarce o drobnych oczkach i odsączamy sok. Jajka ubijamy z ksylitolem (i ewentualnie cukrem waniliowym). Kiedy ksylitol dokładnie połączy się z jajkami, dodajemy powoli olej. Ciągle ubijając, stopniowo dodajemy mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia, sodą i solą. Dodajemy też cynamon. Ciasto powinno być gęste. Na koniec dodajemy orzechy i marchewkę i mieszamy wszystko razem. Ciasto wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do 180°C na 45-55 minut.

Przed podaniem ciasto możemy posypać cukrem pudrem lub posmarować masą zrobioną z serka mascarpone wymieszanego z miodem (100 g serka i 3-4 łyżeczki miodu). 


* może być mąka pszenna
** może być cukier